Dziś w sklepach możemy wybierać
w winach z różnych stron świata, o różnej jakości i cenach. Dlatego, także wśród Polaków, coraz popularniejsze staje się podawanie tego trunku.
Od kilku lat naukowcy są zgodni - kieliszek czerwonego wina do obiadu korzystnie wpływa na trawienie, chroni także serce przed zawałem.
Przykładem niech będą choćby mieszkańcy Francji, którzy pijają niewielkie ilości tego trunku niemal od dziecka. Dzięki temu nie szkodzi im tradycyjna, niestety dość tłusta, kuchnia. Dlaczego?
Dietetycy wyjaśniają, że czerwone wino zawiera sporo resweratrolu - substancji przeciwdziałającej sklejaniu się płytek krwi oraz flawonoidów - cennych antyutleniaczy walczących z wolnymi rodnikami. Niewielkie ilości wina korzystnie wpływają także na poziom dobrego cholesterolu.
Ważne jest jednak zachowanie umiaru. Alkohol pity w nadmiarze sprzyja rozwojowi nadciśnienia tętniczego, a jego moczopędne działanie upośledza pracę nerek. Dlatego po wyjątkowo udanej zabawie mogą pojawić się napady kolki nerkowej.